Węgierskie ślady na Warmii

Historia kontaktów warmińsko-węgierskich ma wyjątkowe szczęście - są ludzie, którzy ją z zapałem zgłębiają i popularyzują. Najnowsze przedsięwzięcie to film opowiadający o węgierskich śladach na Warmii.

W przedsięwsięcia związane z upamiętnianiem śladów po obecności Węgrów na Warmii od lat angażują się: powiat olsztyński, gmina Stawiguda, społeczność Gągławek, Bartąga oraz Stowarzyszenie Miłośników Rusi. M.in. w 2017 roku zorganizowano uroczystość, podczas której jedną z dróg wychodzących z Gagławek nazwano Traktem Rodu Kalnassy.

Andrzej Małyszko ze Stowarzyszenia Miłośników Rusi nad Łyną pisze o tym rodzie tak:

Węgierski szlachecki ród Kalnassy zamieszkiwał na Warmii w XVIII wieku. W Gągławkach gospodarzył Andrzej Michał Kalnassy, który po śmierci w 1748 został pochowany przed ołtarzem bartąskiego kościoła jako porucznik polskiego Króla Jegomości. Jego starszy brat, Zygmunt Józef, pełnił funkcję burgrabiego Wartemborka, gdzie zmarł w 1766 roku. Syn Zygmunta, Joachim Otto Zygmunt Kalnassy urodzony w 1741 roku w Wartemborku był pisarzem, poetą, a także przez blisko 30 lat sprawował funkcję osobistego sekretarza biskupa Ignacego Krasickiego. Tłumaczył ody Horacego i elegie Propercjusza, pisał poematy, publikował w Monitorze Krasickiego. Przetłumaczył dzieło św. Franciszka Salezego ”O pożytecznym przygotowaniu do pobożnego życia i szczęśliwej śmierci”, wydane w Kwidzynie w 1802 roku w nakładzie 2000 egzemplarzy, dedykując je „Ludowi warmińskiemu”, wśród którego spędził całe swoje życie. W tym samym roku zmarł we Fromborku, gdzie jako kustosz i kanonik został pochowany w katedralnej krypcie. Podjęte próby odnalezienia wydanego tłumaczenia na razie są bezowocne. Trudno przypuszczać, by cały nakład  bezpowrotnie zniknął, jego odnalezienie niewątpliwie byłoby ważnym wydarzeniem na Warmii.

Z przyjemnością obejrzałam ten film. Miło jest patrzeć na efekty pracy ludzi, którzy mimo wszystkich utrudnień, realizują swoje pasje i działają na rzecz lokalnej kultury.