PiS uderza w przedsiębiorców, czyli w każdego Kowalskiego

Strona główna -> Aktualności -> PiS uderza w przedsiębiorców, czyli w każdego Kowalskiego

PiS uderza w przedsiębiorców, czyli w każdego Kowalskiego

Wszyscy desperacko odczuwamy potrzebę podniesienia zasobności portfeli Polaków, zwłaszcza w obliczu rosnących w oczach cen właściwie wszystkich artykułów pierwszej potrzeby. Jednak propozycja PiS dotycząca podniesienia pensji minimalnej jest niebezpieczna dla polskiej gospodarki. To już kolejne, m.in. po podniesieniu składek ZUS, obciążenie finansowe dla przedsiębiorców.

 

Przedsiębiorca, który nie będzie w stanie sprostać rosnącym kosztom działalności, zmuszony do podniesienia płac, będzie miał dwa legalne wyjścia – albo zwolni część pracowników, albo podniesie cenę oferowanych usług czy produktów. Bezpośrednią konsekwencją będzie więc wzrost bezrobocia i kolejne podwyżki, a nie wzrost jakości życia Polaków.

 

A przecież ceny w sklepach już przerażają! Warzywa, owoce czy nabiał (masło!) stały się dla wielu osób towarami luksusowymi. Dochody Polaków, nawet uzupełnione o 500+, nie nadążają za cenami w sklepach. Pomysł podniesienia pensji minimalnej niezależnie od stanu gospodarki gwarantuje pogłębianie się tego zjawiska.

 

Propozycja PiS to pułapka, w rezultacie której jedni będą płacić na drugich, rząd będzie stał z boku, a obywatele będą realnie coraz biedniejsi.

 

Plan Koalicji Obywatelskiej na przywrócenie wartość pieniędzy polskich obywateli wygląda następująco:

  • obniżymy podatki, bo obecny ich wymiar i plany rządu sprawiają, że w portfelu zostaje coraz mniej,
  • dla osób najmniej zarabiających przyznamy dodatek w wysokości 600 zł miesięcznie, chcemy, aby praca się opłacała każdej osobie,
  • obniżymy składki ZUS,
  • zwolnimy z PIT emerytury będące dodatkiem do pensji.

 

To sprawi, że zarobki Polaków zaczną nie tyle nadążać za cenami, ale w końcu zaczną je wyprzedać. Z miesiąca na miesiąc i z roku na rok mieszkańcy naszego regionu będą mogli czuć się finansowo bezpieczniejsi, będą mogli czuć, że stać ich na coraz więcej.